A może fryzjerka?

Agnieszka skończyła liceum ogólnokształcące i nie bardzo wiedziała co dalej robić ze swoim życiem. Wszyscy jej koledzy i koleżanki z klasy nastawiali się na studia, jednak ona nie widziała kierunku, który mógłby ją zainteresować. Kiedy terminy składania dokumentów do szkół zbliżały się coraz bardziej, zastanowiła się mocno, co lubi, a czego nie chce robić.


Żaden z popularnych kierunków studiów na który szli jej rówieśnicy, nie odpowiadał jej. Nie kręciła jej ani psychologia, ani marketing, zarządzanie, czy żadna filologia. Kiedy jednak zastanowiła się nad tym, co najbardziej sprawia jej przyjemność, stwierdziła, że jest to układanie włosów, ich obcinanie, farbowanie, pielęgnacja. Z jej ‘usług’ zawsze chętnie korzystały koleżanki, i nieraz były bardziej zadowolone niż z wizyt u fryzjera. Sama Agnieszka miała obiektywnie najładniejsze włosy w klasie, bo z wielką starannością o nie dbała. Dziewczyna po namyśle postanowiła iść pod prąd, i wybrała policealne studium fryzjerskie w sąsiednim mieście. Stwierdziła, że jeśli jakaś czynność sprawia jej przyjemność, może warto by stała się ona jej sposobem na zarabianie na życie?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.