Student w domu na weekend

trzyma pędzel

Wielu studentów musi opuścić swój rodzinny dom i przenieść się do akademika lub na stancję – codzienne dojazdy na uczelnię oddaloną o dziesiątki kilometrów byłyby dość męczące. Ze swoją rodziną widują się jedynie w weekendy. Jednak nawet wtedy nie zawsze mają czas nacieszyć się bliskimi. Po części taki stan rzeczy wynika z podejścia owych bliskich. Są takie rodziny, dla których weekend to naturalny czas na pracę przy domu. Ledwie więc student wróci do siebie i położy walizkę, a już musi iść skosić trawę lub odmalować swój pokój i przykleić naklejki ścienne dla ozdoby. Oczywiście u niektórych studentów wywołuje to sprzeciw – „przecież skoro tu nie mieszkam, to chyba nie muszą tego wszystkiego robić”. Takie argumentacje na wielu rodzicach (szczególnie tych, którzy od zawsze kierują się maksymą, że nie święci garnki lepią) nie robi większego wrażenia. Skoro trzeba coś zrobić, to trzeba. Inną rzeczą jest to, że wielokrotnie zadania te nie są wcale naglące i człowiek zastanawia się czemu musi zrobić to akurat dziś, kiedy chciałby wypocząć po ciężkim tygodniu na uczelni pełnym kolokwiów i projektów. Jednakowoż to zapewne są jedne z tych myśli, których lepiej nie wyrażać na głos.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.