Zamieszanie z inwestycją w Łodzi

Wielka fabryka komputerów, jaka powstała kilka lat temu w Łodzi, wywołała szereg burz. Fabrykę zbudowano niedaleko osiedla Olechów, na terenach przeznaczonych pod nowe budownictwo przemysłowe. Zbudowano nową drogę, wręcz trasę kilkupasmową, nazwaną Aleją Ofiar Terroryzmu 11 Września. Fabryka powstała, a wokół niej zaraz powstał szereg innych firm. Właścicielem fabryki została amerykańska firma Dell, słynąca z produkcji świetnych komputerów. W Łodzi się cieszono z racji tego, że przybyło półtora tysiąca miejsc pracy. Co prawda, wielkość pensji raczej nie szokuje, ale lepsze to niż nic. Tymczasem płakano w irlandzkim Limerick, skąd fabryka uciekła do Łodzi. Po trzech latach działalności firmy o mało brakowało, aby Dell pożegnał Łódź i przeniósł się do jeszcze innego kraju, gdzie byłaby tańsza siła robocza. Zakład miał zakupić tajwański FoxConn, który dawał szansę nie tylko na montowanie, ale i na produkcję części i rozwój działu projektowego. Dla władz miasta ważniejsza była jednak znana marka, a nie szansa na rozwój inżynierów. Poza tym o pracy w zakładach Foxconn na całym świecie mówi się bardzo nieładne rzeczy. I tak Dell pozostał w Łodzi, choć tak naprawdę nikt nie wie, na jak długo.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.